Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Praktyczna półbajka i kilka cwaniactw na koniec

05.05.2013

Czasem słucham dyskusji o światowej polityce i o tym co Polska powinna robić, aby zabezpieczyć sobie własny interes wśród innych państw.

Słucham, słucham, aż raz wstałem, puknąłem się w czoło i przestałem gadać. Nudzi mnie jałowizna takiego dyskutowania. Wiadomo: Polska powinna mieć jasną linię własnej polityki, a nie ma. Polska powinna mieć konkretną procedurę ochrony własnej gospodarki i narodowych interesów, a nie ma… w końcu wiadomo, że Polska powinna mieć rząd chroniący narodowe interesy (trzeba je współcześnie jasno wyliczyć, uszeregować i zdefiniować), a nie ma.

To wszystko wnioski do których dochodziliśmy po stokroć. I co? I ani kroku dalej!  

Wstyd, marnota i nerwowe międlenie, ciągle tych samych, zaklęć.
Wybaczcie, ale ostatnio mam takie nieodparte wrażenie, że jesteśmy rybkami umieszczonymi w jakimś dziwacznym akwarium, w którym raz nieco uchylają okrywającą je szmatę i wpada trochę światła, a innym razem pływamy na oślep, obijając się po omacku o szklane ściany.
 
Rybki pływają i filozofują nad istotą świata, który otacza ich akwarium. Często podnieca je wizja, że pewnego dnia się zbiorą i przegonią z akwarium kilka upasionych karasi, które zawładnęły dostępem do lejka z pożywieniem.
 
Im ciemniej szmata przykrywa ścianki akwarium, tym bardziej gorące dyskusje toczą się miedzy rybkami. Nikt tych dyskusji nie usłyszy, a uważny obserwator z zewnątrz dojrzy – co najwyżej – nerwowe poruszanie niemymi ryjkami... Rybki mało interesują się tym co dzieje się na zewnątrz, a nawet gdyby się interesowały, to i tak nie zrozumiałyby tego co dzieje się wokół. Nie wiedzą też, że pewnego dnia – pomimo coraz większego rozwoju filozofii i nauk politycznych wśród rybiego społeczeństwa – właściciel akwarium, neurosocjalista, utracjusz i pijak, weźmie szklany świat w dłonie i wyleje z niego wodę, wraz z rybkami, wprost do kibla.

Morał: zanim zaczniesz zastanawiać się nad tym co dzieje się wokół ciebie, postaraj się wyleźć jak najwyżej i zobaczyć swoje towarzystwo w kontekście tego co je otacza. Skąd wieją wiatry, kto karmi, kto pije, kto sieje wiatr. Kto sprzedał rybki, kto chce je zjeść, a kto przekupił lub uzależnił karasie. Wreszcie skorzystajcie z chwilowych przejaśnień i obserwujcie jaką barwę łusek mają karasie i ich młode.

Jeśli wtedy ktoś wam powie, że wyznajecie spiskową teorię dziejów, znieście to spokojnie i wyśledźcie kto go karmi. Proste? Działa od zarania dziejów. I na koniec jeszcze jedna, mniej już bajkowa, obserwacja: Jeśli macie wredny charakter i lubicie prowadzić po pijanemu, to – pomijając już fakt, że jesteście bydlakami – pijcie bimber!

Wtedy, gdy was już złapią, postarajcie się, aby składowi sędziowskiemu przewodniczył sędzia Rysiński. Wyjdziecie z tego suchą stopą, gdy tylko udowodnicie, że alkohol był NIELEGALNY!

Nielegalny alko sprawia, ze jesteście czyści jak myśli sędziego Tuleji. Nielegalny alko dowodzi, że w myśl najnowszych odkryć sędziego Rysińskiego nie ma go wcale.

Aha, i jak już zmienią się polityczne wiatry i ktoś oszołomiony zarzuci wam, że byliście wyznawcami wiary w pancerną brzozę, prawdę czasu, prawdę ekranu, lub po prostu, że wspieraliście obecny establishment rządowy odpowiedzcie prosto: Może i byliśmy, ale przecież nie zaciągaliśmy się.

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook