Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska Wojskowa Republika Specjalna

17.02.2012

Istnieją tacy, ci mniej analityczni, bardziej leniwi, lub pełni ukrytych przesłań do świata, którzy ciągle dają się nabierać, na fasadową paplaninę „ekspertów do wolnego rynku”.

Paplają oni, że wszystko musi regulować niewidzialna ręka rynku, niewzruszone prawa podaży i popytu.

Z reguły ci, którzy teraz są największymi dewotami książkowego liberalizmu, w czasach PRL gorliwie działali w PZPR, lub lizali ślady sekretarzy jako tzw „aktyw bezpartyjny”. Przypadek?

Młodzież gotowa oczywiście spytać: dlaczego ja, konserwatysta, wybrzydzam na prawdy Hayeka lub von Misesa?

Ano wybrzydzam, bo nie istnieje takie zjawisko jak idealnie wypreparowany ze swoich czasów i poprzedzającej go historii – rynek, wolny rynek.

Nasz rynek po 1989  stał się nawet wolniejszy niż każdy inny, wolniejszy, bo tylko jednej kaście wszystko na nim wolno – renegatom marksizmu, którzy partyjne i ubeckie książeczki zamienili na książeczki czekowe.

„Polska transformacja” rozpoczęła się w pierwszym dniu stanu wojennego!

Przez dziesięć lat towarzysze w mundurach, junta Jaruzelskiego, szykowali sobie nowe otwarcie. Rządzili niepodzielnie w gospodarce, w handlu zagranicznym, w firmach join venture, kontrolowali państwowe przedsiębiorstwa, wszędzie pełno było dobrotliwych wojskowych, którzy co prawda na niczym się nie znali, ale chwacki, wojacki mundur (nawet jeśli była to ohydna „bechatka” - starsi wiedzą o co chodzi) zawsze budził u nas miłe uczucia.

Cywilna bezpieka pełniła przy nich jedynie rolę mało wpływowych cieciów, którzy smakowitości mogli lizać jedynie przez szybkę.

Afera „Żelazo”, sprokurowana została przez Czesława Kiszczaka, jedynie po to aby załatwić Milewskiego, pokazała pułap możliwości cywilnej bezpieki, ot taki mało znaczący przejaw cywilnej partaniny.

Wojskowe służby specjalne handlowały bronią (tylko za pośrednictwem Abu Nidala sprzedano jej za prawie czterdzieści miliardów dolarów, Monzer al Kassar dorzucił do tego kolejne trzydzieści miliardów, potem pałeczkę przejął Wiktor But).

Pod koniec lat osiemdziesiątych grupa „Y” wchodząca w skład II Zarządu Sztabu Generalnego zachowywała się jak regularny gang – na długo przed wybuchem afery FOZZ wyciągano dolary z central handlu zagranicznego i lokowano je na zagranicznych, prywatnych kontach, zakładano za nie pseudozachodnie firmy.

W późniejszym okresie wojskowy gang zajął się przejmowaniem mienia pożydowskiego, szczególnie kamienic w wielkich miastach Polski.

Oszustwa były tak wielkie, że spowodowały nawet jednoznaczne stanowisko Światowej Rady Żydów. Wielka afera przejęcia kilkuset kamienic praktycznie nigdy nie została rozwikłana.

Nie rozwikłano także samej afery FOZZ, za którą od początku stali wojskowi oficerowie i ich agenci.

Przygotowywana przez całe lata osiemdziesiąte operacja przejęcia państwowych finansów i przedsiębiorstw udała się wojskowym tak dalece, że żaden inny postkomunistyczny kraj Europy Środkowej nie może poszczycić się tak jednoznacznymi korzeniami najbogatszych oligarchów i aktualnie jarzących się gwiazd tv..

W takiej sytuacji mówienie o wolnym rynku oderwane od konkretnych warunków, nie niesie ze sobą żadnej informacji.

Wojskowe służby specjalne maczały palce we wszystkich największych aferach gospodarczych III RP. Oficerowie posuwali się nawet do organizowania hurtowego handlu narkotykami, handlu bronią i fałszowania walut innych krajów (jeden z wysokich oficerów służb wojskowych służb zamieszany jest w podrabianie znacznych ilości egipskich funtów – w tej sprawie nie toczy się jednak żadne śledztwo).

Generałowie wyszkoleni w Moskwie, po przejściu na emeryturę, pozakładali „firmy konsultingowe” i „ułatwiają” zachodnim, kapitalistycznym koncernom i sieciom handlowym wejście na polski rynek i działanie.

Wolny rynek w Polsce wygląda dziś tak jak opowiadał mi pewien znajomy biznesmen z branży budowlanej (właściciel dużej betoniarni):  - kiedy już wyrośniesz w swojej branży ponad średnią, tak że widać ci już głowę, natychmiast zjawia się jakiś wesoły człowiek i doradza, aby wynająć prywatna firmę, która zabezpieczy ci tyły. Jeśli nie będziesz grzeczny i nie wynajmiesz takiej firmy, to w najbliższym czasie spotka cię wiele nieprzewidzianych kontroli, pożarów i wypadków.

W kilku branżach naszego biznesu, aż huczy od opowieści o wyczynach wojskowych.

W Ostrołęce pewien przedsiębiorca zbudował duże zakłady mięsne, po pewnym czasie zaczęli się u niego pojawiać ludzie, którzy niezbyt dobrze czuli się w cywilnych ciuchach. Toczyli z właścicielem długie, nocne rozmowy.

Potem porwano mu córkę, a gdy i to nie poskutkowało, ktoś podpalił zakłady.

Czy dziwnie trudna do rozwikłania tajemnica śmierci Krzysztofa Olewnika też ma swoje „wojskowe dno”?

Pogrobowcy stanu wojennego ciągle przemykają po korytarzach największych organizacji biznesowych.

Stop....nie będę mnożył kolejnych opisów, a znam ich naprawdę wiele.

Kiedy jednak znajomi pytają mnie czy jestem orędownikiem wolnego rynku, odpowiadam, ze owszem, ale po po zafundowaniu mu ekspresowego przejścia do rezerwy i rozpoczęcia największego polskiego śledztwa stulecia – śledztwa na temat roli wojskowej bezpieki w zdeprawowaniu polskiej gospodarki.

Rzecz jest poważna, bo chodzi o setki miliardów dolarów, które po 1989 roku wyparowały z naszego państwowego, a więc wspólnego, budżetu.

***

W Słowenii, a potem w całej Europie, ukazała się frapująca książka „In the name of the state” autorstwa dwóch słoweńskich dziennikarzy śledczych – opowiada o bezwzględnych realiach handlu bronią w czasie wojen na Bałkanach.

Autorzy, posługując się dokumentami tajnych służb kilku bałkańskich krajów, w pełni potwierdzili wszystkie informacje zawarte w obśmiewanym przez główne media (znam kilku agentów wojskówki aktywnych do dziś jako dziennikarze) „Raporcie z likwidacji WSI”, dostali liczącą się, międzynarodową nagrodę i.... nic.  W Polsce wokół książki panuje cisza...wojskowa cisza.

Żyjemy w Polskiej Wojskowej Republice Specjalnej.

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook