Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Peruwiańska czapka gore

26.11.2012

Od jakiegoś czasu obecnie nam panujący uprawiają wobec własnego społeczeństwa dziwaczną pedagogikę – właściwie antypedagogikę. Wszystko co stanowi antywartość, dla obecnej elity salonu stanowi przewodnią nić narracji.

Jeśli więc chodzi o elegancję, to arbitrem tejże niezaprzeczalnie jest obywatel Michnik Adam przychodzący do prezydenckiego pałacu w dziwacznych plastikowych klapkach, wyszmelcowanej koszuli i nieumytej fryzurze.

Jeśli zaś mowa o dziennikarstwie, a szczególnie o dziennikarskiej niezależności, to za wzór stawiają obywatela Lisa Tomasza, którego onegdaj Tusk Donald, w charakterze w pluszowej maskotki, użył dla dodania sobie luzackiego poloru, w czasie wręczania jakiejś kolejnej, duperelnej – czytaj jedynie właściwej -  nagrody.

Rząd nie ogranicza się jednak do nagminnego karykaturyzowania zdrowego rozsądku, dba także o rozwój duchowy i intelektualny społeczeństwa – rozwój polegający na odwracaniu darwinowskiej teorii ewolucji. Im bardziej jakiś nawiedzony małpolud nachrząka coś na kościół, lub polską historię, to tym lepiej - wciąga się go na  salonowego członka.

Jak reżyser w przypływie nadczynności ślinianek (zwykle połączonej z niedoczynnością mózgu) napluje na Polaków, to natychmiast należy mu zafundować, za pieniądze tychże Polaków (czasem wprost zmieszanych z rubelkami Gazpromu) hucpiarską promocję.

Jak jakiś ssak (od bezbłędnego odnajdowania cycka) naczelny - piszący spłodzi myślowego bękarta z Różą Luksemburg, czy też Liebknechtem jakimś, to natychmiast trzeba go wywianować nagrodami i polecić międzynarodowemu salonowi.

Czasami promotorzy dziwią się wprawdzie, że owa międzynarodówka nie jest zbyt skłonna do nagradzania intelektualnych bastardów znad Wisły – ale i Herkules głupi, kiedy nikt nie kupi i dupa blada, kiedy się piórem nie włada.

Zapewne zgrzytacie już siekaczami zastanawiając się o co też Gadowskiemu tym razem się rozchodzi, na kogo zagiął swój bluźnierczy parol?

A o ciebie mi się rozchodzi – o Ciebie, jeleniony bez przyzwoitości Obywatelu!

Wiem, ze nie masz czasu zastanawiać się nad mechaniką działania mediów, zdaję sobie sprawę z faktu, ze mało interesują cię zmagania polskich yntelektualistów z własnym, mikrutkim, ale nakierowanym na konfiturki, umysłem.

Kasa Cię chyba jednak ciągle obchodzi?

Więc powiem Ci, drogi Obywatelu, że drogi to tak naprawdę jest rząd Donalda Tuska, wraz z przylegającym do niego żyrandolowym fraucymerem pana prezydenta Komorowskiego Bronisława.

Nie dość, że te darmozjady kosztują zbyt drogo, to jeszcze traktują pieniądze z budżetu państwa i euro płynące z Unii Europejskiej, jako podręczny skarbczyk Polskiej Zjednoczonej Platformy Ludowej.

Na czym codziennie cię oszukują?

A choćby na kursie euro w stosunku do naszej złotówki. Dlaczego euro kosztuje u nas cztery złote z haczykiem, podczas gdy w takiej Danii siedem koron z takimże haczykiem?

Czyżby polska gospodarka, a wraz z nią waluta, była prawie czterdzieści procent silniejsza od biznesowych potencji Wikingów?

Nie jestem specem od ekonomii, ale śmiać mi się z tego chce do rozerwania zajadów.

Ktoś sobie bezkarnie spekuluje polska walutą, a ty Obywatelu płacisz za to frycowe.

Co więcej – tak drogie euro, nie dość, ze hamuje nasz rachityczny eksport, to jeszcze jak pewnego dnia przywali, to obudzimy się z kursem 1 : 10.

Pimpusiem Sadełko, który jednak najbezczelniej pustoszy naszą spiżarnię, jest jednak ulubiony minister  Rostowski Jacek.

Polski dług publiczny, a więc to co onże nieprzytomnie uprawia sięga już prawie biliona złociszy – każda dychająca jeszcze w Polsce dusza, obciążona jest na głowę długiem powyżej 22 tysięcy złotych i to od osesa do geriatresa. (uwaga: to propozycje słowotwórcze dla moich ulubionych raperów, czytelników „Wieży komunistów”).

Najwyższa już więc pora abyś Drogi Obywatelu, skubany zewsząd Obywatelu zdał sobie sprawę z faktu, że ktoś twojemu dziecku podiwanił grzechotkę z wózka – poczuj wreszcie jak imć Rostowski wkłada ci swą jedwabną dłoń do Twojej Kieszeni.

Jak ci dzieciak podrośnie, to nie dość że ogłupią go w niedoinwestowanej szkole, to jeszcze jak najszybciej wywalą na emigrację, aby tu nie szumiał.

Tak, tak Obywatelu rżną cię na kasie, aż furczy i jeszcze takie tefaueny chcą cię nauczyć klaskania, tak jak niedźwiedzia tańca na rozgrzanej fajerce.

Jak dobrze zatańczysz, to dostaniesz łakocie, ze swojej własnej kieszeni, ale pieniędzy już w niej nie szukaj, bo dawno powędrowały do szwajcarskich banków.

Głosuj pokornie, śnij nieprzytomnie i umieraj młodo, a w ogóle to się odstosunkuj, bo władza ma poważniejsze problemy, niż twoje żale.

Złodziejem bowiem nie jest tylko ten co bezczelnie sięga do cudzej kieszeni, ale także i taki co na to jak wół – bez reakcji – patrzy.

Na tej głowie czapka peruwiańska już od dawna gore .

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook