Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Panie Komorowski - proszę o odpowiedzi

19.05.2015

Coście tak nosy na kwintę pospuszczali, markotni i niedowarzeni....? Jedna debata i jeden wątpliwej jakości sondaż i już w Was duch upada?

Stoimy teraz przed najpoważniejszą szansą wywalenia z Pałacu Prezydenckiego szkodliwego i dziwacznie powiązanego człowieka.

Andrzej Duda ma swoje zalety i wady, nie sposób aby był szkolonym cyborgiem i ze wszystkim idealnie sobie radził. Duda ma jednak tą zaletę, której nie posiada jego konkurent - jest prawdziwym kandydatem obywatelskim.

Konkurencja pomiędzy Andrzejem Dudą i Bronisławem Komorowskim, to w istocie spór o to czy Polska ma być niepodległym krajem, rządzonym przez własne elity, czy też na trwałe mamy pogrążyć się w wasalnej zależności od Berlina i Moskwy.

Komorowski nie jest żadnym niezależnym kandydatem, stoi za nim środowisko WSI i kompradorskie elity tradycyjnie zwalczające "polskość".

Komorowski jest bezwolną kukłą sterowaną przez absolwentów sowieckiej "woroszyłówki" i cwaniaków realizujących polecenia pozapolskich ośrodków politycznych i biznesowych.

Dobić Komorowskiego można tak jak dobija się wampira. W politycznej grze musi zatem pojawić się kilka "osinowych" pytań.

Zadam teraz Komorowskiemu kilka pytań, których do tej pory nie zadał mu Andrzej Duda:

1/ Czy to prawda, że nielegalnie wspomagają pana służby specjalne?

2/ Czy prawda jest, ze pański człowiek Andrzej Godlewski - obecnie wicedyrektor telewizyjnej "Jedynki" - sprawował nadzór na przygotowaniami do prezydenckiej debaty w telewizji publicznej?

3/ Dlaczego - swoim publicznym wystąpieniem - zablokował pan starania Polskich Lasów Państwowych, które chciały stanąć do przetargu na warte ponad 250 milionów złotych Polskie Koleje Linowe?

W efekcie pańskiej postawy PKL został, w niejasnych okolicznościach, zakupiony przez spółkę córkę zarejestrowanego w Luksemburgu, nieprzejrzystego, funduszu kapitałowego.

4/ Co pana łączy z dyrektorem Małopolskiej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie i czy prawda jest, że osobiście interweniował pan w postępowaniach prokuratorskich i sądowych jakimi objęty był ten człowiek?

5/ Czy ktoś z pańskiej rodziny był objęty rozpracowaniem kontrwywiadowczym na okoliczność współpracy ze służbami specjalnymi obcego mocarstwa?

6/ Jaka była pana rola w sprawie, która doprowadziła do aresztowania Romualda Szeremietiewa?

7/ Czy, w latach osiemdziesiątych - jako działacz opozycji - wyjeżdżał pan na stypendia językowe do Wielkiej Brytanii, bez problemu uzyskując paszport i zgodę na wyjazd?

8/ Co stało sie z raportem, sporządzonym przez Aleksandra L. i dostarczonym szefowi WSW generałowi Bule - raport dotyczył najbardziej wrażliwych danych z pańskiej biografii, oraz faktów z życia pana rodziców. Czy te dane, w postaci mikrofilmów, trafiły do Moskwy?

Kolejne pytania można oczywiście mnożyć, ale odpowiedź na każdą z powyższych kwestii może okazać się niepomiernie bardziej interesująca niż rozpamiętywanie "etatów na uczelni, które rzekomo blokuje Andrzej Duda".

Skończył sie okres grzecznego rozmawiania, skoro ludzie Komorowskiego posługują się - tak jak Tomasz Lis - najbardziej plugawymi metodami zniesławiania konkurenta, to nadszedł czas na postawienie ciekawych pytań i publiczne egzekwowanie rzeczowych odpowiedzi.

Teraz nadszedł czas odkrywania prawdy o Bronisławie Komorowskim. Prawdy, której nie kwapi się podawać opinii publicznej sam kandydat.

Skoro chamstwo i buta jego sztabowców sprawiła, że sięgają po chwyty rodem z komunizmu, to tym bardziej powinniśmy się domagać wyjaśnienia wszystkich znaków zapytania dotyczących biografii najmniej aktywnego w dziejach Trzeciej RP prezydenta.

Nie ma złych pytań, są tylko wykrętne odpowiedzi, bądź tez ich bardzo znaczący brak.

Wyborcy powinni wiedzieć kim w rzeczywistości jest safandułowaty dziadunio spod żyrandola.

 

 

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook