Jedynie prawda jest ciekawa

Nadchodzi przesilenie?!

22.04.2017

Wydaje mi się, ze właśnie nadchodzi kolejny moment przesilenia – starcia pomiędzy obecnymi władzami Polski, a rządzącą do niedawna Societą.

Być może się mylę i mam jakiś rodzaj nadwrażliwości, ale wydaje mi się, ze właśnie nadchodzi kolejny moment przesilenia – starcia pomiędzy obecnymi władzami Polski, a rządzącą do niedawna Societą. Najpierw uporządkuje pojęcia, a potem - krótko - wyłuszczę przesłanki, na których opieram swoje wnioskowanie. Societa – wcale nie utożsamiam jej jedynie z liderami ugrupowań typu PO, „Nowoczesna”, czy postkomunistyczne PSL…o SLD i jej rozdrobnieniach nie wspominam.Wydaje się raczej, że polityczni „liderzy” tych formacji to lalki w dłoniach realnych aktorów politycznej gry w Trzeciej RP.

W rękach jej właścicieli, którzy swój majątek zdobyli dzięki kontrolowanemu procesowi „przestępczej transformacji gospodarczej”.W tle realnej grupy wpływów, którą zwę Societą Trzeciej RP, niezmiennie jawią się wysocy oficerowie komunistycznych służb specjalnych, wykreowani przez nich następcy, oraz dokooptowani ludzie z zewnątrz, którzy zostali od nich uzależnieni dokumentami kompromitacyjnymi. Societa wywodzi się z elit wykreowanych w Polsce przez Józefa Stalina, została nieco wyedukowana i wypolerowana przez zachodni biznes, któremu się wysługiwała.Jak dotąd - aż do 2015 roku - Societa żyła sobie wygodnie – na koszt zwykłych Polaków i czerpała przestępcze frukty z nienotowanego poziomu przestępczości gospodarczej, wyprzedaży majątku i korupcji.

Societa posiada swoich polityków, swoich oficerów służb, swoich dziennikarzy, publicystów, artystów i „autorytety naukowe”.Do dziś de facto w niewielu dziedzinach udawało się robić karierę bez oddania symbolicznego hołdu Sociecie. Świadczy o tym choćby postawa tzw „środowiska aktorskiego”, które najmocniej zostało uzależnione od uśmiechu wpływowej Society. W momentach próby to środowisko niemal w całości melduje się karnie po stronie Society. Kwestia momentu politycznego starcia - dlaczego uważam, że zbliża się moment przesilenia?:Po pierwsze obecne władze wyczerpały już zakres tzw reformy bez dotykania newralgicznych interesów Society. Już dłużej nie da się omijać zasadniczego – finansowego i logistycznego (personalnego) konfliktu z Societą.Po drugie elektorat Prawa i Sprawiedliwości spokojnie czekał ponad półtora roku, w tym czasie nie nastąpiło żadne spektakularne śledztwo, nikt poważny nie stanął przed sądem.Zachodzi więc pytanie: czy tzw „bilans otwarcia” przedstawiony przez rząd pani Beaty Szydło, był jedynie dokumentem propagandowym?!Czy też jednak mają pójść za nim konkretne uszczegółowienia?

Władze i lider PiS czują już chyba, że – zarówno w kwestii śledztwa smoleńskiego, jak też rzetelnego rozliczenia afer gospodarczych – cierpliwość tzw „elektoratu” właśnie się wyczerpuje.Po trzecie, analitycy rządowi – a wierzę, że tacy istnieją – mają chyba już coraz więcej informacji mówiących o tym, że środowisko byłych oficerów WSI nie zasypia gruszek w popiele.Władze stoją więc przed dylematem: albo czekać na rozwój sytuacji i gotować się na obronę przed sprawnie rozwiniętym – w wielu dziedzinach – przewrotem, albo też zadać celny, wyprzedzający cios, który poważnie skomplikuje plany dawnych zupaków i zależnego od nich legionu dziennikarzy, polityków i biznesmenów?

Wniosek:Jeżeli – choć w części – moje rozumowanie jest poprawne, to już dziś należy poważnie wzmocnić zespół odpowiedzialny za bezpośrednią komunikację władz ze społeczeństwem!Obecny sposób komunikowania się jest coraz gorszy i prowadzi do niebezpiecznej defensywy.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook