Jedynie prawda jest ciekawa

Mentalnie okuci

20.01.2016

Człowiek niepodległy samodzielnie stara się rozwiązywać trudności, które napotyka w swoim życiu.

Czasem prosi o pomoc innego niepodległego człowieka i tak razem zmieniają swoje otoczenie.

Niepodległość w myśleniu polega bowiem na świadomości tego skąd się pochodzi i jakie wartości są drogie tym, którzy zbudowali nasze kulturowe i geograficzne otoczenie. Niepodległość polega na świadomym wyborze obowiązków.

Istnieje jednak kategoria ludzi, którzy nie tylko nie wierzą we własną niepodległość, ale także - jakby z powodu perwersyjnego poczucia winy, braku - starają się ową niepodległość odebrać innym, stłamsić ją i zdeprecjonować.

Dla takiego "okutego w powiciu" istnienie człowieka niepodległego jest żywym wyrzutem, rodzi nieznośne poczucie winy.

Człowiek nie ufający w możliwość niepodległego istnienia stara się wszystkich wokół uformować na swoje podobieństwo.

Cechą, która wyróżnia "okutych" jest instynktowne szukanie możnych protektorów. Sił którym można służyć w zamian za jakie takie poczucie bezpieczeństwa.

"Okuci" do takich protektorów wdzięczą się i o ich względy usilnie zabiegają.

Nie daj Panie Boże jednak wpaść w ręce takiego "okutego" indywiduum w momencie, gdy jesteśmy od niego słabsi. Stłamsi nas, poniży i zagoni do służby własnym interesom.

Wszystko to piszę oglądając obrazki z Parlamentu Europejskiego, na których premier polskiego rządu musiała się gęsto tłumaczyć z faktu, że ośmieliła się objąć władzę po wygranych wyborach, a jej gabinet zaczął podejmować normalne działania, jakie podejmuje każdy rząd na świecie.

"Okuci" naskarżyli na nowy polski rząd do europejskiego "Wielkiego Brata".

Po cichu zacierali pewnie ręce myśląc o tym, jak to teraz nowa polska premier i jej rząd będą musieli się tłumaczyć przed tym silniejszym, tym o łaski którego "okuci" instynktownie zabiegają. Liczyli na widowiskową porażkę, na poniżenie polskich władz.

I co? Ano nic. Premier Polski, która rozumie wagę pełnionej przez siebie funkcji, poważnie podeszła do swojego, wymuszonego przez skarżypytów, zadania i spokojnie wyjaśniła na czym polegają zadania polskiej władzy.

Dla "okutych" już samo myślenie po polsku zdaje się być świętokradztwem i głębokim naruszeniem zasad świata, któremu hołdują.

Ich idolem jest człowiek, który - bez mrugnięcia powieką – zamienił funkcję polskiego premiera na wygodny i lukratywny fotelik europejskiego urzędnika, marnej dekoracji na dworze europejskich biurokratów.

Niedługo potem polski poseł do europarlamentu zamienił sute apanaże europejskiego karmazyna na o wiele skromniejszą pensję prezydenta RP.

Dwie postawy, dwa odmienne sposoby myślenia.

Odbudowa niepodległego myślenia, dumy z bycia na swoim miejscu i we własnym kraju, to jedno z najważniejszych zadań dla tych, którzy poważnie myślą o kontynuowaniu dziejów niepodległego państwa Polaków.

Sporo mamy wokół ludzi "okutych mentalnie w powiciu", trzeba będzie edukacji i dobrej woli, zanim wyzwolimy w nich pragnienie posiadania własnego zdania i poczucie dumy z przynależności do ważnego, europejskiego narodu.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook