Jedynie prawda jest ciekawa

Ludzie na smyczy

20.05.2016

Każdy chory pokazuje gdzie go boli – tak często powtarzały dzieci na moim podwórku. No, ale czyż w tym zdaniu nie ma głębokiej prawdy?

Spójrzcie na sejmową debatę przebiegającą nad wystąpieniem pani premier Beaty Szydło o europejskich szykanach wobec Polski, toż przecież i PO i PSL i Nowoczesna przeprowadziły tak słodką wiwisekcję własnej świadomości, że właściwie nie potrzeba nawet tego komentować.Tak więc ludzie o dokonaniach opryszków publicznie deklamują o uczciwości.

Donosiciele do Brukseli i Berlina krzyczą o niezależności, suwerenności i patriotyzmie. Ci, którzy niedawno jeszcze nosili na rękach Władimira Putina, teraz ostrzegają przed „narastającym w Polsce putinizmem”.

Ludzie, którzy uprawiali pedagogikę wstydu, którzy zohydzali polską historię i Polaków, teraz opowiadają o biało-czerwonych barwach, o polskich wartościach.

Egoiści i aferałowie, którzy kupczyli wszystkim co państwowe, sprowadzali do Polski każdą obcą firmę i umożliwiali jej bajońskie interesy kosztem społeczeństwa, za to tylko aby dostać niezbyt wygórowana łapówkę i zasłużyć na protekcjonalne poklepanie po plecach, teraz grzmią o uczciwości.

Petru, człowiek który zachęcał Polaków do brania kredytów we frankach i – jak chłoptaś na posyłki - latał z teczką za towarzyszem Balcerowiczem, teraz niespodziewanie i nagle „wyrósł” na męża stanu i w stylu podmiejskiego Katona mówi o „interesie publicznych” i „czystych regułach gry”?!

Schetyna, skrajnie egoistyczny twórca psychopatycznych układów na Dolnym Śląsku, człowiek o mentalności prezesa GS teraz opowiada o swoim wyczuleniu na  uczciwość, transparentność i prawdę. Czyżby zapomniał już o rozmowach pod śmietnikiem i spotkaniach swoich kumpli na cmentarzach?

Schetyna – człek który o wstydzie ma pojęcie zgoła platoniczne i nieużywane – grzmi” „Pani premier Polska się za panią wstydzi!”. Niesiołowski, którego postawy nie da się już nawet przytomnie komentować, mówi teraz o zgodzie, szacunku wobec polemistów ?

Meysztowicz, niewysoki poseł z „Nowoczesnej”, naraz przypomniał sobie o potrzebie podnoszenia standardów w polskim życiu publicznym. Opowiada tak jakby urodził się wczoraj i zapomniał dzięki jakim machinacjom wzbogacił się i ponownie wszedł do polityki. Zapomniał już dlaczego był wicewojewodą małopolskim i jakie wtedy podejmował decyzje?

Jednym słowem ci, którzy teraz usta pełne maja słów o patriotyzmie, samostanowieniu, uczciwości i demokracji, dotychczas robili wszystko, aby tylko ich klika rządziła w kraju. Ich pogarda przez osiem lat rozsadzała ekrany telewizorów i sejmowe mównice. Natchnienia natomiast czerpali z dyrektyw płynących przede wszystkim z Berlina, ale czasem także i z Moskwy, tym bardziej, że współczesnemu Berlinowi jest do Moskwy tylko o jeden krok.

Nie wiem czy oni wszyscy są tak mało inteligentni, czy też tak nisko oceniają intelektualne możliwości publiczności? Może liczą na krótką pamięć, a może po prostu nie mają wyjścia, wszak ci którzy płacą wymagają odpowiednich postaw i efektów a psy na smyczy powinny gromko ujadać, aby zasłużyć na codzienna miskę.

Gdyby tak wyglądała wolność, to pewnie niejeden Azor napisałby już o tym traktat.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook