Jedynie prawda jest ciekawa

Kto morduje w Syrii?

07.04.2017

Oto sekwencja zdarzeń:

Baszar al. Asad – syryjski dyktator, dzięki pomocy Hezbollahu, Iranu i Rosji uzyskuje znaczącą inicjatywę strategiczną. Upadek Rakki – stolicy „Państwa Islamskiego” staje się kwestią czasu. 

Nikt nie wyobraża sobie zakończenia wojny w Syrii bez zaproszenia do stołu rokowań Asada.

Wszystko układa się po myśli Asada. Amerykanie i ich oddziały FSA są w rozsypce, bojownicy ISIS tracą inicjatywę.

W takiej sytuacji Asad wysyła helikoptery i samolot aby o 6.30 rano zrzuciły toksyczny gaz sarin na Chan Szajchun w prowincji Idlib.
Natychmiast świat obiegają zdjęcia dzieci uduszonych przez sarin.

Kilka dni później z lotniskowców amerykańskich wystrzelonych zostaje prawie 60 rakiet, które spadają na bazę wojskową Szajrat w prowincji Homs. 
To odwet „wolnego świata” na straszliwą zbrodnię wojenną Asada.

Teraz do akcji wkroczą – wsławiona operacją „Kuwejt” agencja Hill and Knowlton, lub znana z Bałkanów agencja Ruder Finn i wszyscy będą ronić łzy nad strasznymi ludobójstwami dokonywanymi przez zbrodniarza Asada.

Nie uważam Asada za niewiniątko, ba, nie popieram Asada, ale nie lubię jak robi się ze mnie totalnego idiotę.

Asad sam sobie zakłada pętlę na szyję i atakuje ludność cywilną gazem w momencie, gdy ma już wygraną batalię?

Kilka dni po „ataku Asada” USA ma już przygotowany precyzyjny atak na bazę wojskową Asada. Przygotowanie takiego uderzenia trwa co najmniej tydzień.
Kto na tym zyskał?

Będę grzebał w tej materii, aż racjonalnie ułożę klocki.
Choćby prezydent Duda i cała reszta na wyścigi popierali działania USA, ja to jednak sprawdzę.
Wolny człowiek nie da sobie bowiem robić z mózgu kaszy.

Nie obchodzą mnie poprawnościowe brednie, chcę znaleźć logikę w nowym zaostrzeniu wojny w Syrii.
Dzięki temu kryzysowi USA znów uzyskują inicjatywę.
Ludobójstwo z Chan Szajchun na pewno wymaga wyjaśnienia i wskazania winnych.

Musi skończyć się czas bezkarnego uprawiania polityki, która gotowa jest mordować ludzi, aby uzyskać swoje cele.
Asad pewnie jest kary wartym draniem, ale nie opowiadajcie mi tu o amerykańskich aniołkach.

Swoją drogą na policzki wypełzły mi pąsy zażenowania, gdy słucham polskich „eskspertów”. 
To bardzo wstydliwe……niemal jak wstydliwa choroba.


Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook