Jedynie prawda jest ciekawa

Krajobraz z niedużym Chińczykiem w tle

03.12.2016

Oto w Polsce pojawia sie najbardziej kontrowersyjny i ciekawy autor ekonomicznych analiz jaki zabierał publicznie głos w ostatnich latach i... nie spotyka się z nim nikt z naszych władz.

Właśnie przeczytałem trzecią część "Wojny o pieniądz" chińskiego autora Song Homgbinga. Rzecz nosi znamienny tytuł "Epoka Walczących Królestw" i opowiada o czasach hegemonii dolara i nadchodzących symptomach kryzysu tak zbudowanego, globalnego systemu.

Od kiedy przeczytałem pierwszą część pracy Hongbinga powziąłem zamiar przeprowadzenia z autorem długiego wywiadu. Mam już takie szczęście, że podobne zamiary materializują się.

Własnie jestem po długiej rozmowie z Hongbingiem. Biorąc poprawkę na fakt, że prezentuje on chińskie spojrzenie na świat i wokół jego osoby pojawiają się różne oskarżenia, przyznam że był to jeden z ciekawszych wywiadów jakie wiodłem w swojej dziennikarskiej mitrędze. Powiem krótko - Hongbing jest jednym ze smoków, które chciałem poznać i na pewno będzie jedną z kluczowych postaci mojego cyklu "Łowca smoków", który łaskawie emituje pierwszy program TVP.

Nie o tym jednak chcę teraz opowiedzieć.

Przy okazji wizyty chińskiego autora w Polsce intrygują mnie niezbadane kulisy naszej polityki.

Oto w Polsce pojawia sie najbardziej kontrowersyjny i ciekawy autor ekonomicznych analiz jaki zabierał publicznie głos w ostatnich latach i... nie spotyka się z nim nikt z naszych władz. Nikt nie jest ciekaw jego prognoz i opinii.

Hongbing niesłychanie zajmująco kreśli ideę odbudowy "jedwabnego szlaku", a w Polsce pies z kulawą nogą się tym nie interesuje.

Owszem spotkał sie z nim poseł Janusz Szewczak, pan Wilk, pan Winnicki, ale gdzie są politycy, którzy na co dzień kreślą perspektywy naszej gospodarki?

 Ba zdarzyło sie nawet tak, że sejmowa konferencja z Hongbingiem została nagle przerwana, bo ... klub parlamentarny rządzącej partii zapragnął mieć w tej samej sali swoje - na pewno niezwykłej wagi -  posiedzenie.

Z Hongbingiem spotkał sie także Waldemar Pawlak, z tej okazji doszło nawet do zabawnego nieporozumienia.

Delegacja chińska: Hongbing i towarzysząca mu przedstawicielka wielkiej chińskiej telewizji CCTV wzięli Pawlaka za aktualnie urzędującego premiera i ministra. Pan Pawlak załatwiał z nimi ponoć swoją wizytę w Kraju Środka i jakieś fundacyjne interesy.

Można powiedzieć: "cwany gapa" gra jak potrafi i łapie za to co dosięgnie. Chińczycy byli bardzo rozczarowani, gdy wyjaśniono im rzeczywistą pozycję byłego dygnitarza z PSL.

Hongbing tylko w Chinach sprzedał dziesięć milionów swoich książek.

Często spotyka sie w ludźmi odpowiedzialnymi za chińską politykę i gospodarkę, w Polsce został jednak kompletnie zlekceważony.

Znów więc gnębi mnie nieodparte wrażenie, ze Chiny owszem prowadzą swoją politykę wobec Polski i "Jedwabny szlak" rozwija się uznając nasz kraj za istotny przystanek, ale nasi politycy nie próbują nawet znaleźć solidnej pozycji w polityce wobec Chin.

Chiny na pewno wyraźniej zauważają nasz kraj niż USA, bo widzą w tym dobry interes dla siebie. Nasi zaoceaniczni sojusznicy takiego interesu w Polsce jeszcze nie zauważyli.

Ekonomiczny program prowadzony w CCTV przez Hongbinga ogląda nawet do trzystu pięćdziesięciu milionów widzów.

Owszem w jego karierze zdarzył się i wielki błąd, kiedy źle przewidział rozwój jednej z chińskich giełd i inwestorzy stracili miliardy juanów.

Obok tego jednak może poszczycić się wieloma błyskotliwymi analizami i prognozami.

Na pewno jest jednym z najbardziej merytorycznych i ciekawych krytyków tradycyjnych oligarchii, które zmonopolizowały dziś światową wymianę gospodarczą.

Oczywiście działa w porozumieniu z chińskimi służbami, ale czy to sprawia, że należy być głuchym na jego argumenty i głos?

W swoim żywocie nauczyłem się czerpać z każdej studni i oczywiście stosować do tego odpowiednie filtry.

Nasi politycy - jak widać - wiedzą coś więcej - i nie potrzebne są im rozmowy z jakimiś Chinolami.

Jak jednak - na słowo - mam uwierzyć w to, że Polska posiada niezależną, niepodległą politykę zagraniczną i strategię gospodarczą?

Rozumiem, że polska polityka jest dziś gorączkowa kwadraturą utrzymywania siedzenia na chybotliwym stołku, ale może od czasu do czasu warto by wyjrzeć przez okno gabinetu i zobaczyć świat w jego pięknej i przerażającej - twardogłowych -  zmienności.

 

P.S.

Obecność Hongbinga w Polsce zauważył portal "wPolityce.pl" za co chwała przytomnemu autorowi.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook