Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jarosławobójcom

24.03.2013

Zwykle nie zajmuję się doradzaniem politykom, niewiele interesują mnie też personalne gry, na których polega uprawianie polityki wewnątrz dzisiejszych partii. Tym razem jednak nie zdzierżyłem .

Co krok słyszę  taki oto pogląd: „PiS wygra, ale tylko wtedy, gdy Jarosław Kaczyński wycofa się z czynnego uprawiania polityki”, albo jeszcze mądrzej: „Teraz powinni ustąpić zarówno Donald Tusk, jak i Jarosław Kaczyński i wtedy polska polityka stanie się bardziej klarowna, przezwyciężymy wieloletni klincz”.

Zanim napiszę co o tym myślę spieszę donieść, że nie jestem ani krewnym Kaczyńskiego, ani też nie jestem zafascynowany jego postacią, nigdy nie byłem też członkiem Prawa i Sprawiedliwości, na dodatek, w najbliższej przyszłości, nie zamierzam się tam zapisywać.

Tak więc do rzeczy. Pogląd mówiący o tym, że PiS – a wraz z nim opcja nastawiona na odbudowę polskiej niepodległości – odniesie sukces dopiero po tym jak Kaczyński odejdzie, jest tak niedorzeczny, że trudno nawet analizować go w kategorii poważnych gier strategicznych. Ustąpienie Jarosława Kaczyńskiego jest równoznaczne z rozwiązaniem PiS i pozbawieniem dzisiejszej  opozycji najpoważniejszego lidera. Ci, którzy doradzają takie rozwiązanie mówią ni mniej ni więcej tylko: popełnijcie samobójstwo i wtedy czekają was naprawdę cudowne perspektywy…!

Druga „rada”, mówiąca o solidarnym wycofaniu z czynnej polityki Tuska i Kaczyńskiego, z pozoru jest bardziej wyrafinowana i podświadomie sugeruje, że zwycięstwo wyborcze niepodległościowców wisi dziś wyłącznie na egoistycznym kaprysie Kaczyńskiego, bez niego to już tylko jedwabna ścieżka sukcesów.

Guzik prawda! Nie słyszałem ostatnio większej bredni.
Już samo stawianie figur Tuska i Kaczyńskiego na jednej płaszczyźnie fałszuje rzeczywistość. To nie są postaci o tej samej wadze i wymiarze. Tuska w każdej chwili można zastąpić kimkolwiek i nie zmieni to niczego w konstrukcji rządzącego dziś niepodzielnie układu. Tusk – gdyby zastosować szachową nomenklaturę – jest co najwyżej gońcem, laufrem, który sprawnie odgrywa rolę jaką piszą mu ukryci w cieniu scenarzyści (żadne spiskowe myślenie – przyjmijmy, że takie dzienne scenariusze piszą mu specjaliści od public relations, oni także mówią mu co konkretnie ma myśleć każdego dnia). Jarosław Kaczyński to już figura o zupełnie innym znaczeniu – jest królem po swojej stronie szachownicy, a jest to strona o wiele bardziej skomplikowana i naszpikowana ‘królikami”, niż strona przeciwna.  Rozumiem, że zapasy Kaczyńskiego z układem, które trwają od dwudziestu lat, mogą nużyć, budzić zniechęcenie, ale sugerowanie poświecenia Kaczyńskiego, jako sposobu na wyeliminowanie Tuska jest podobne do remontowania domu za pomocą dynamitu.
Można sarkać na anachroniczne zwyczaje Kaczyńskiego, debatować nad nie nadążaniem przez niego za najnowszymi tendencjami w modzie, wizerunku, komunikacji, ale on jest tylko jeden.

Bez Kaczyńskiego nie będzie PiS, czyli jedynej dziś, rozsądnej alternatywy dla rządów PO i PSL. Istnienie PiS jest swoistym fenomenem, bowiem – wbrew medialnej propagandzie – PiS ma charakter chadecki i w zasadzie jest ugrupowaniem samoograniczającym się, pomimo opozycyjnej roli, biorącym na siebie odpowiedzialność za stan państwa. Za plecami partii Jarosława Kaczyńskiego stoją już tylko populiści.

W szachach istnieje strategia poświęcenia figury w momencie gdy scenariusz  gry prowadzi do zwycięstwa. Postulat poświęcenia Jarosława Kaczyńskiego zupełnie temu nie służy – to tak jakby chcieć poddać króla w zamian za zbicie laufra – niedorzeczne.

Być może niedługo narodzi się nowy, świetny strateg i przywódca, ale dziś Jarosław Kaczyński jest konieczny, niezbędny do tego aby rozsądna, odpowiedzialna opozycja nadal mogła stawiać czoła przeważającej – jak dotąd – sile bezideowego, acz prominentnego układu.
Tyle, więcej nie zamierzam się wymądrzać na ten temat…aha i nie zamierzam być posłem, radnym, ani żadnym zwierzęciem stadnym.

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook