Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jak Putin zredagował „Wiadomości” TVP

13.05.2013

Moje odejście z TVP odbyło się w atmosferze politycznej czystki – stare dzieje – nieżyjący już zarządca TVP z ramienia PZPR, a potem SLD , naciskał abym odwołał ówczesnego szefa „Wiadomości” Jacka Karnowskiego, powodem do tego miało być jego rzekome zaangażowanie w sprawy polityczne.

Eseldowski czynownik nie potrafił mi jednak wykazać na czym polegało „zaangażowanie” szefa „Wiadomości”. W tym samym czasie jednak liczba widzów głównego serwisu informacyjnego TVP nieustannie rosła. 

Nie zgodziłem się na „sugestie” postkomunistów i czując rosnącą, zakulisową presję złożyłem dymisję – nie chciałem pracować z ludźmi, którzy dziennikarstwo rozumieli jedynie jako ochocze spełnianie żądań władzy. 

Ja odszedłem, odszedł Karnowski, ale pozostali towarzysze Snopkiewicze, Zielińscy et consortes. W krótkim czasie doszlusowali do nich kolejni „politrucy”: Godlewski, Braun i im podobni. Dziennikarstwo w TVP wróciło na „właściwe” - czytaj - „służalcze wobec władzy” pozycje. Trudno – wraz z postępem rewolucji wzmaga się walka klas – tylko, aby w ogóle coś przekazywać, jakoś komunikować się z masami - nawet propagandowo, należy jednak owe minimum klas posiadać. 

Wszystkie te uwagi kieruje do szefa publicystyki telewizyjnej „Jedynki” Andrzeja Godlewskiego, oraz do Piotra Kraśki, szefa „Wiadomości”, głównego serwisu informacyjnego tego kanału. To do czego doprowadziliście panowie w dniu 9 maja 2013 roku na pewno, na stałe, wejdzie do annałów propagandy, służalczości i podłości. 

Czołówka głównego wydania „Wiadomości” tego dnia rozpoczynała się od propagandowego, werbunkowego wręcz, filmiku przedstawiającego „defiladę zwycięstwa” w Moskwie, defiladę jawnie nawiązującą do zbrodniczej tradycji Związku Sowieckiego. Tego dnia odniosłem wrażenie, że polskie „Wiadomości”, które finansują ze swoich pieniędzy polscy podatnicy (podwójnie – poprzez abonament i poprzez nadzór ze strony ministerstwa skarbu) przygotował, w przebłysku łaskawego humoru, sam Władimir Władymirowicz Putin. Wydany tego dnia serwis informacyjny przepojony został wiernopoddańczą nutą wobec Moskwy, której osobistym koryfeuszem i deklamatorem był sam pan Kraśko. Wielu widzów – widząc moskiewską propagandówkę zamiast informacji w głównym serwisie polskiej telewizji publicznej – zastygło w niemym osłupieniu. Toż dotąd to TVN słynęła z wciskania na silę polskim widzom rosyjskiej papki propagandowej, w tym wypadku (TVN i ITI) zero zdziwienia, wystarczy wiedzieć czyje to pieniądze, kim są panowie Valsangiacomo i Safronow, - ale telewizja publiczna, utrzymywana przez całe społeczeństwo?! Czyżby przeprowadzono jakieś badania i większość społeczeństwa już teraz opowiedziała się za przyłączeniem Polski do Wielkiej Rusi? 

Czyżby już teraz propagandowa okupacja świadomości Polaków przyniosła tak konkretne owoce? Okazuje się, że „Wiadomości” trochę jednak wyrwały się z szeregu, trochę za wcześnie wypuściły materiały, które przeznaczone były do nadawania dopiero w następnym etapie. Jak zwykle pan Kraśko okazał się prymusem, tym razem jednak uczynił krok bardzo nieprzezorny, zbyt szybko, zanim nawet prezydent Komorowski dał ku temu znak, wyskoczył do przodu. Tym razem prymus może jednak dostać po sempiternie za zbytnie wysforowanie się z szeregu. Mówiąc zupełnie poważnie – czołówka „Wiadomości” z dnia 9 maja 2013 jest niestety bolesną puentą opisującą pewien proces, który ma miejsce od momentu objęcia władzy przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. 

Na polskiej Akademii Obrony Narodowej wykładają już „rosyjscy, zaprzyjaźnieni” specjaliści, do polskiej doktryny obronnej prominentni doradcy Komorowskiego usiłują wpisać znaczącą rolę Rosji - „jako stabilizatora tejże niepodległości”. Likwidowana (przez wieczne reorganizacje, redukcje i niedozbrojenie) jest polska armia – która już teraz ma mniejszą liczebność niż w czasach saskich. Godło Polski i jej barwy zastępowane są przez czekoladowe truchła i różowe brednie.

 *** 

Ostatnio byłem na wywiadówce u syna, nauczycielka przeprowadziła eksperyment i poprosiła rodziców o przygotowanie wspólnej hierarchii wartości, które – zdaniem rodziców – są najważniejsze dla dzieci. Na pierwszym miejscu znalazła się tolerancja, dalej umiejętność komunikacji i skłonność do kompromisów. Na szarym końcu znalazły się, postulowane przeze mnie: patriotyzm i wiara w Boga.

Kiedy się przy nich upierałem, pozostali rodzice wpatrywali się we mnie jak w raroga. Czy tak byłoby w momencie gdyby wywiadówka odbywała się w czasach II Rzeczpospolitej? Oto efekt nieustannej agresji mediów, agresywnej kampanii promującej w Polsce zaniechanie myślenia o własnej niepodległości i prowadzącej nas wszystkich na postronku do Moskwy! Tak, tak...należy wreszcie o tych sprawach mówić głośno: – każdy, kto dziś realizuje moskiewskie wytyczne propagandowe, to albo agent, albo głupi naśladowca, albo też antypolski sprzedawczyk! Zadaniem nowych władz TVP, jeśli kiedyś Polacy odzyskają gmach na Woronicza, będzie wyrzucenie na zbity pysk Godlewskich, Snopkiewiczów, Kraśków, Sekielskich i im podobnych. Ten postulat należy powtarzać z iście katonowską pasją, tak aby opozycji wbiło się to do głowy na zasadzie odruchu bezwarunkowego. 

Bo potem znów zaczną się zawodzenia o współczuciu dla błędu i wybaczeniu dla grzechu. Współczucie i wybaczenie są działaniami ludzi twardych, stanowczych i pewnych drogi, którą stąpają...to nie są zaklęcia mające zasłonić głupotę, brak przewidywania, patologiczną łatwowierność lub po prostu ...własne ubabranie. 

 Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook