Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jak pojednanie, to oddajcie tupolewa!

01.12.2013

Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle nie mogę przestać myśleć o tzw. „pojednaniu” pomiędzy cerkwią moskiewską i naszym episkopatem. W czasie, gdy na Mszy Św. odczytywany był komunikat o tym „historycznym pojednaniu” pozwoliłem sobie wyjść z kościoła – nie dla manifestacji, jeno dla dobrego przemyślenia problemu. No i myślę o nim od tego momentu…

Nie wymyśliłem jeszcze niczego mądrego i śmiało możecie oskarżać mnie o przeczulenie i paranoidalną nieufność, tak jednak mam – w rodzinie już od trzech pokoleń – że wszystko co przychodzi od Moskala oglądam trzy razy, a podając rękę skwapliwie potem rachuję palce. Taki typ, niereformowalny, trudny do resocjalizacji, słowem – dotknięty wyraźnym uczuleniem na dobre gesty Moskwy. „Strzeżcie się Greków, kiedy niosą dary” – pamiętacie?

Z dotychczasowych rozważań wychodzi mi dość wredna analiza. Oto mamy w Polsce profesorie Środy, ałtorytarie Szczuki, jakieś panie Nowickie, panpanie Grodzkie i Biedronie skrzyżowane z Jacykowami i sprasowane Kaliszami, Palikoty i Ryfińskie, Urbany i Obirki, Lisookładki i Faktofikcje… nagłaśniane bez miary, kolportowane przez „GW” i TVN - wszystko to tylko czeka, aby szarpać za łydki, obszczekiwać, gdy kościół katolicki gdziekolwiek pojawi się w przestrzeni publicznej. Warczą na krzyż wiszący na sali obrad Sejmu RP, odgrażają się, że wprowadzą penalizację kazań, w których pojawią się jakiekolwiek akcenty polityczne.

No, a w sprawie „pojednania” nabrali wody w usta jak zaklęci.

Nikt z tego środowiska nie zająknął się o katolickocerkiewnym „pojednaniu”, nie oburzył się – w swoim stylu – na to, że oto przedstawiciele dwóch kościołów, ponad głowami własnych rządów, prowadzą jakąś politykę, mieszają się w sprawy społeczne. Nikt nie oburzył się na skierowanie ostrza tego „pojednania” przeciwko gejozie i genderaberrationes.

Nikt, zamilkli jak na rozkaz, ruki po szwam złożyli i karnie małczali… Dlaczego?

Nic pewnego w tej sprawie oczywiście nie wiem, ale czy aby nie jest tak, że gospodin Putin nakazał swojej trzódce mordy w kubeł i uszy po sobie położyć?!

Jeśli tak jest, a fakt milczenia genderastów w tej sprawie jest niezaprzeczalny, to przecież wiele nam mówi także o samym pojednaniu, w którym wziął udział były agent KGB Cyryl, patriarcha Moskwy i Wszechrusi, ale przecież nieobecni na Zamku Królewskim w Warszawie byli patriarchowie: kijowski i grecki. Więc jakby nie całe jednak prawosławie jednało się w Warszawie z naszymi pasterzami…

I jeszcze jedno: proszę wskazać mi realne owoce głośnego pojednania .

 Metropolita lubelski ksiądz arcybiskup Tadeusz Budzik, całkiem logicznie, zauważył ostatnio, że jeśli „pojednanie” działać ma w rzeczywistości niewirtualnej, to dlaczego oba kościoły nie miałyby wspólnie wystąpić do jaśnie kagiebowskiego pana prezydenta Władimira Władymirowicza Putina, z apelem o jak najszybsze przekazanie Polsce tego, co przecież jest jej własnością – wraku rozbitego w Smoleńsku tupolewa?

Logiczne? Oczywiście i namacalnie sprawdzalne.

No więc czekam, może przewodniczący naszego episkopatu wykaże w tej sprawie twórczą inicjatywę i zarazi nią swego prawosławnego partnera z Moskwy?

Będzie ślicznie pasowało do obrazka, a pojednani z cerkwią biskupi przestaną mnie pustosłownie pouczać, tylko praktycznie wykażą mi małość moich podejrzeń i skłonią do pokornego skłonienia przed nimi i ich „pojednaniem” głowy.

Chciałbym, abyście mnie dobrze zrozumieli, nie wojuję niniejszym z naszą hierarchią, czekam jedynie na ewangeliczne owoce jej działań i jakoś ciągle – małodusznie – nie mogę zapomnieć faktu, że polscy sowieciarze latami hodowali, wewnątrz naszego kościoła, własne larwy – ot choćby takiego pana Tomasza Turowskiego.

Jestem przewrażliwiony, wiem, ale drodzy biskupi muszą wiedzieć, że w ostatnich ławkach świątyń zasiadają i tacy Gadowscy – zawodowe niedowiarki we wszystkim co wiąże się z naszymi relacjami ze Wschodem. Taka już ich wilcza uroda.

 

Witold Gadowski


Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook