Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jak chybotasz łódką, to naucz się pływać

05.10.2013

Od wielu lat w mediach nawet już nie ukrywają, że chodzi o zniszczenie, anihilację środowiska PiS, ze szczególnym uwzględnieniem jego lidera Jarosława Kaczyńskiego.

Szanuj przeciwnika swego, bo możesz mieć wroga gorszego. Postfolwarczny salon Trzeciej RP, a za nim uwiązani na łańcuchu postkomunistycznych mediów „dziennikarze”, za największego wroga, obiekt do rytualnego obszczekiwania, obrali sobie partię Prawo i Sprawiedliwość.

Od wielu lat w mediach nawet już nie ukrywają, że chodzi o zniszczenie, anihilację środowiska PiS, ze szczególnym uwzględnieniem jego lidera Jarosława Kaczyńskiego.

Tymczasem, jeśli sprawy z głowy postawimy na nogi, zobaczymy, że PiS jest spokojną formacją polityczną o chrześcijańsko demokratycznym charakterze i lekkim skrzywieniu -  w programie gospodarczym – ku socjalizmowi. PiS respektuje zasady demokracji, co więcej, od wielu lat jest tej młodej, polskiej demokracji nader istotnym budulcem.

Salon i rządząca ekipa zdają się nie rozumieć podstawowej zasady demokratycznego porządku – współzawodnictwa, konkurencji trwającej nieustannie, mieszczącej się jednak w ściśle określonych prawem i obyczajem, ramach.

Oni, genetycznie skażeni kompleksem wobec II RP, w której ich przodkowie byli zdrajcami z KPP, albo niepiśmienną hołotą z folwarków i rynsztoków, chcą naraz zagłuszyć historię, tradycję, obyczaj tego dumnego i ważnego w Europie narodu. Potrafią działać tylko tak jak nauczyli ich rodzice – totalitarnie, z użyciem łokci.

Mam tedy radę dla upojonych władzą prostaków – zważcie na to, że niszcząc PiS niszczycie samych siebie. PiS jest dziś gwarantem tego, że nikt Was nie wywlecze z domów, nie postawi pod murem i nie zelży publicznie w stylu, w jakim genetycznie przywykliście wyrażać swoje poglądy.

To PiS jest dziś dla was polisą fizycznego bezpieczeństwa, gwarantem tego, że staniecie przed demokratycznymi sądami i nikt wam nie zrobi nienależnej krzywdy.

Jeżeli, jeszcze przed wyborami, uda się wam, tak jak to sobie, w tych bartkosienkiewiczowskich łebkach, knujecie – dzięki prowokacjom i tajniakom, zniszczyć PiS, to na jego miejsce przyjdzie ulica, a ta się już z wami cackać nie będzie.

Istnienie PiS – demokratycznej partii o łagodnie republikańskim charakterze – jest dziś gwarancją bezpieczeństwa dla rychłych sierot po parasolu PO–PSL. Rozbijając PiS, obrzydzając go w oczach ludzi, torujecie drogę dla nieokiełznanej ulicy.

Komuniści mieli rozbudowany aparat bezpieczeństwa i wsparcie metropolii na Kremlu, wy macie tylko skołtunione media. Myślicie, że czerwone dywizje walterowców i michnikoidów was ocalą?

To papierowe armie, pozbawieni morale najemnicy i sprzedajne papugi – oni pierwsi zakrzykną: „zwycięstwo” znajdując się na czas w obozie zwycięzców i licząc na krótką pamięć społeczeństwa. Te same Kraśki będą ustami nowej władzy.

A wy? Wasz los – wobec buntu ulicy będzie nie do pozazdroszczenia.

Chybotacie łódką, w której sami siedzicie.

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook