Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gorzelik do więzienia!

04.08.2014

Państwo polskie albo będzie silne, albo nie będzie go w ogóle!

Tak myślę i już słyszę głosy antypolskich dewot, które zarzucają mi faszyzm i cholera wie jakie jeszcze zboczenie. A ja – z natury umiarkowany chadek – pragnę jedynie wyciągać logiczne konsekwencje z faktu istnienia (jeszcze) niepodległego państwa polskiego i jego organów.

Takie proste stwierdzenie powinno uświadamiać nam wszystkim, że żaden świadomy obywatel nie może już dłużej pozwalać na operetkę pod nazwą III Rzeczpospolita. To operetka a nie państwo.

Z taką Polską nie liczy się nawet Luksemburg. Premier tego operetkowego państwa, z wdziękiem volksdeutscha, zabiega o względy niemieckiej kanclerz i bardziej zależy mu teraz na wyżebraniu jakiejkolwiek posady w Unii Europejskiej niż na myśleniu o polskiej niepodległości.

Zrobił zresztą wiele, aby tę niepodległość podmyć i zniweczyć: klęska budowy gazoportu, anihilacja realnej armii, polskojęzyczne, lecz nie polskie media, dzika wyprzedaż resztek majątku wspólnego, wszechobecna w administracji korupcja, bezkarność nieuczciwych ministrów i biznesmenów, słabnące zaufanie do instytucji państwowych ze strony jego obywateli i wreszcie słabość organów państwa– kompromitująca słabość, którą doskonale widać na zewnątrz, przez którą polskie państwo przestaje być traktowane poważnie, zarówno przez jego obywateli, jak też i przez rządy innych krajów.

Tak tak, pod rządami Tuska i koalicji PO – PSL, staliśmy się państwem niepoważnym, by nie rzec marionetkowym.

Prymitywny minister spraw wewnętrznych – co rusz – ogłasza krucjaty przeciwko: „rasistom”, kibicom, „faszystom”... aż dziw bierze, że nie zaczął jeszcze walczyć ze zrzucaną na polskie pola przez Amerykanów stonką ziemniaczaną. (W tym ostatnim wypadku byłoby to zresztą zajęcie nieprzekraczające zbyt drastycznie jego poziomu intelektualnego!)

Tymczasem prawdziwe Państwo Polskie ma przed sobą wiele zadań, jednak jednym z najpilniejszych jest natychmiastowe rozbicie środowisk, które realnie (w działalności) są temu państwu przeciwne i działają w jego łonie.

Nie są to jednak żadne bandy faszystowskie, czy też antygejowskie spiski. To bardzo konkretne organizacje, wykonujące zadania sprzeczne z polską racją stanu.

Takim ugrupowaniem legalnie, o dziwo, działającym w III RP (od 1991 roku) jest Ruch Autonomii Śląska.

Gdybyśmy byli państwem poważnym, to liderzy tej organizacji siedzieliby dziś w więzieniach, odsiadując wyroki za działalność na szkodę polskiego państwa!

Tak, tak, taki Jerzy Gorzelik powinien dziś chodzić w pasiaczku, na spacerniaku dobrze strzeżonego więzienia.

„Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa” – raczył powiedzieć pan Gorzelik. Albo:

„Przyłączyć Górny Śląsk do Polski to tak, jakby małpie dać zegarek”.

Po takich wypowiedziach pan Jerzy Gorzelik powinien zostać aresztowany przez polskie ABW i postawiony przed sądem za antypolską działalność.

Poważne państwo nie może tolerować wewnątrz, tak jadowicie antypolskich kreatur jak pan Gorzelik.

Jako człek z Tatr wiem, jak się należy rozprawiać z takimi krzykaczami, jednak w tym wypadku powinny zadziałać instytucje państwa.

Ile jeszcze dowodów należy dostarczyć na antypolską działalność RAŚ i Jerzego Gorzelika (notabene nie jest on żadnym Ślązakiem, bo pochodzi z Przemyśla, a jedynie spełnia rolę antypolskiego krzykacza, której na Śląsku, żaden uczciwy Ślązak nie chciał się podjąć).

Żyjemy w wojennym czasie, państwo powinno coraz bardziej dbać o swoją integralność i siłę. Pozwolenie na istnienie takiej antypolskiej organizacji na Śląsku, to jawne wpuszczenie do organizmu państwa polskiego V kolumny.

Kiedy dojdzie już do jawnej zdrady, na pewno będzie za późno na wyciąganie wniosków.

Gdyby minister Sienkiewicz chciał rzeczywiście działać na rzecz polskiej niepodległości, to już dawno nastąpiłby głośny proces kierownictwa RAŚ – szczególnie po ogłoszeniu przez tę organizację gotowości do wezwania Putina, aby ten stał się gwarantem śląskiej autonomii.

Dziś ten, kto lży polskie państwo, kto chce rozbijać jego integralność, podobny jest do separatystów z Donieckiej Republiki Ludowej i tak właśnie winien być (z zachowaniem pokojowych proporcji) traktowany.

Polskie państwo nie może pobłażać tym, którzy dążą do jego unicestwienia.

Rząd malutkiej Litwy ogłosił, że wszyscy, którzy wezmą udział w prorosyjskim referendum, zaprojektowanym przez prowokatorów z SWR w Kłajpedzie będą sądzeni za zdradę Ojczyzny!

A moje państwo milczy, ba – rządzące partie wchodzą na Śląsku w koalicje z separatystami z RAŚ.

Jak to nazwać?

 

Witold Gadowski

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook