Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czy panu Wajrakowi wolno więcej?

07.11.2016

"A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!"

To jeden z najbardziej znanych wersów Księgi Rodzaju. 

Sprawa jest jasna i nawet do głowy mi nie przychodziło, że można by coś tu przestawić – postawić na opak. No, ale od czego są szanowni dekonstruktywiści. 

Technika jest bardzo prosta: buduje się kilka zdań, które są oczywiste i zdroworozsądkowo budzą akceptacje, a potem – poprzez zręczną manipulacje sensem – wyprowadza się z nich sylogizm, który wywraca intuicyjnie przyjmowany sens.
Tak ma się rzecz z ekologianami, czyli ludźmi, którzy z pewnej części opisu świata budują jego holistyczne wyjaśnienie i poprzez taki manewr starają się nam wmówić, że np. noc jest jaśniejsza od dnia, bowiem w czasie nocnych godzin gwiazdy świeca najjaśniej, a w dzień ich blasku się nie dostrzega.
Jednym z takich wywracaczy sensu jest zasłużony funkcjonariusz „Gazety Wyborczej” pan Adam Wajrak – człowiek, który ledwo doszedł do matury, ale zbudowano mu taki fachowy autorytet, że bez wahania gotów jest pouczać najtęższych naukowców. 
Ogłosił się największym znawcą i obrońcą Puszczy Białowieskiej i co mu kto zrobi?.

Obrońcą przed kim, przed czym?

No tu odpowiedź jest jednoznaczna – przed zdradzieckimi knowaniami rządu PiS.

Grunt to bowiem wytworzyć sobie taką płaszczyznę dyskusji, w której nie chodzi o realność i fakty,  a jedynie o propagandę.
Oto Adam Wajrak i Tomasz Samojlik przygotowali komiks pt „Umarły las”, którego treścią jest walka szlachetnych dzięciołów z podstępnymi i złymi szpakami. 
Oczywiście dzięcioły, to – w podtekście ci, którzy podzielają poglądy Wajraka na puszczę – a szpaki, to źli przedstawiciele obecnych władz.
Komiks jak komiks, nie ma się co czepiać, wszak każdy ma prawo do własnych wizji, a pan Wajrak, to jednak świetny fotograf przyrody. 
Kiedy jednak publiczne radio 24 promuje taki komiks i pozwala, aby jego autorzy przez wiele minut opowiadali o swojej ideologii i jednocześnie publiczne radio nie zaprasza do takiej dyskusji przedstawicieli Ministerstwa Ochrony Środowiska, to jednak rodzi się pytanie o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi?.
Pod płaszczykiem troski o przyrodę przemyca się bowiem ideologię zgoła przeciwną do cytowanego na wstępie cytatu.
Pan Wajrak odważnie twierdzi nawet, że obumarły las jest cenniejszy i ciekawszy niż las żywy!
Stąd też nie wolno w Puszczy Białowieskiej walczyć z kornikiem drukarzem i wycinać drzew skolonizowanych przez tego szkodnika.  Najlepiej jak las obumiera naturalnie, bo przecież to naturalny proces – twierdzi pan Wajrak. Kiedy specjaliści od ochrony środowiska tłumaczą, że człowiek powinien aktywnie dbać o przyrodę i usuwać zaatakowane drzewa, on wybucha świętym oburzeniem. 

Zapamiętajcie: martwy las jest lepszy od żywego...

To nie człowiek ma porządkować ziemię i czynić ją sobie poddaną, to nie człowiek jest najważniejszą istota na ziemi, to przyroda powinna dyktować człowiekowi zasady, a człowiek jest jedynie trybikiem w mitycznym ekosystemie „natury”.

Tu mamy już do czynienia z wyraźnym wywróceniem naturalnego porządku wartości. 

Skoro człowiek nie ma prawa gospodarować i regulować systemu życia w puszczy (oczywiście tylko w momentach zagrożenia jej wegetacji), to znaczy, że abstrakcyjny konstrukt „natury” jest istotniejszy niż interesy człowieka.

Niewinne stawianie „natury” na czele piramidy wartości jest po prostu niebezpieczne. 

Inna rzecz, to kwestia co pan Wajrak i jemu podobni pojmują pod pojęciem „natura”, boć przecież taka „natura” może dyktować swoje prawa – ale czy mamy rozumieć, że rzecznikiem owej natury jest pan Wajrak i jego środowisko, to oni są ustami milczącej z natury „natury”?
Z pozoru mała rzecz, ale pokazuje jak sprytnie wnikają procesy korozyjne w naturalne rozumienie rzeczy.
Jeśli oderwiemy się od naturalnej piramidy wartości, którą ustalił nam Stwórca, to wtedy bożkami bedą nam dzięcioły, korniki, surykatki i... pan Adam Wajrak.
Nie zgadzam się z panem Wajrakiem i czy oznacza to, ze jestem dewastatorem Puszczy Białowieskiej, że nie lubię korzystać z uroków natury, tak jak je ukształtowała ręka Stwórcy?
Szczerze mówiąc wolę gdy o stan polskich lasów, w tym i Puszczy Białowieskiej, dbają fachowcy i minister Jan Szyszko, niż samozwańczy guru pan Wajrak i jego  akolici spod znaku Greenpeace.
Awantura o Puszczę Białowieską pokazuje jakie czekają nas niebawem kłopoty.
Niech no bowiem rozpocznie się tylko przekopywanie Mierzei Wiślanej, już czuję jak aktywne staną się wszelkie komórki ekoterroryzmu. 
Jeśli coś nie jest na rękę Rosji i Niemcom, to już widzę jak deutscheeuro i rubelki napędzą ekologiczny szantaż i histerię.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CSSIfotoMINI122016

Czas Stefczyka 138/2016

PDF (4,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook