Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zanim nadejdzie rząd pani Szydło

03.11.2015

Andrzej Duda przejmował kancelarię prezydenta w sytuacji gdy większość funduszy się z niej ulotniła, a były gospodarz zabrał ze sobą nawet swój ulubiony „żyrandol stanu”.

Poprzednia ekipa wypłaciła sobie wszelkie możliwe świadczenia i ulotniła się ze złośliwą satysfakcją, patrząc na to jak trudno nowemu prezydentowi odtworzyć to, co – w normalnym kraju – powinno być przekazane w locie, metodą sztafetową, tak aby jak najmniej państwo i obywatele odczuli okoliczności zmiany ekipy.

Komorowski wolał się jednak zachować jak obrażony królik, który – udając Ludwika XIV – nawet nie posiada świadomości dewastującej mocy swego gminnego charakteru i obyczajów.

Teraz od władzy odejdzie Ewa Kopacz i jej akolici – jak myślicie Państwo, w jakim stanie zostawią nasz kraj – w podobnej kondycji jak Komorowski zostawił prezydencką kancelarię i pałac, z obrazami – po bolszewicku - zdartymi ze ścian?!

Nie znamy prawdziwego stanu finansów państwa, nie wiemy ile brakuje ZUS – owi aby już całkowicie runął w przepaść, nie znamy zobowiązań NFZ – tu...słowem, nie wiemy za wiele.

Od odchodzącej ekipy nie tylko, że nie dowiemy się niczego prawdziwego, to jeszcze możemy się z jej strony spodziewać jak najgorszych działań, które sprawią, ze nowej ekipie będzie jeszcze trudniej.

Platforma Obywatelska i jej otoczenie ma bowiem taką samą mentalność jak jej brzydkie i niechciane ciotki: Unia Demokratyczna i Unia Wolności, oraz wyposażony w lepkie rączki wujaszek – Kongres Liberalno - Demokratyczny z Gdańska: pogardzają Polakami, Polacy są im potrzebni tylko wtedy, gdy – omamieni medialną przemocą - „głosują tak jak trzeba”.

Już kiedyś protoplasta tego nurtu w polskiej polityce Bronisław Geremek – po którejś z kolejnych klęsk Unii Demokratycznej – żachnął się agresywnie i stwierdził, że naród nie dorósł.

Jeśli PO nie będzie sprawowała rządów, to wszystkie siły skieruje na rzucanie kamieni pod nogi nowej ekipy.

Ci ludzie patriotyzm rozumieją tylko jednotorowo: jeśli ja mam dobrze, to wszystko jest w porządku, ale jeśli tracę możliwość zasysania środków w państwowym budżecie, no to bije na alarm, że coś złego dzieje się w kraju.

Udało się wygrać, być może uda się odsunąć od wpływów najbardziej skompromitowane koterie...ale to dopiero początek. Dalej będzie coraz trudniej.

Wywrócić kraj do góry nogami, wspólnie z obcymi go okradać, to w sumie rzeczy bajecznie proste, ale sprawić, aby Polska na powrót stawała na nogach, aby obywatele zaczęli czuć, że to ich państwo, ich urzędnicy, ich policjanci, ich instytucje... Ooo to już niesamowicie żmudny i mało efektowny proces.

Czeka nas tytaniczna praca, na dodatek powinniśmy zaufać tym, którzy – w naszym imieniu – będą sprawować władzę. Sami czujecie jakie to trudne, nawet mentalnie. Uczciwe oddanie państwa społeczeństwu, powstrzymanie się od sobiepaństwa, prywaty, partyjnych interesików.

Trudny reżim samoograniczania i cierpliwość znoszenia narzekań, zanim wszyscy zobaczą że jest lepiej, a po bokach sfora lisów i hien kąsających z każdej strony, za co tylko mogą złapać – oto los polityków, którzy teraz mają odwagę wejść do nowego rządu i uczestniczyć w pierwszym od 1909 roku, prawdziwym programie naprawy Polski.

Zadanie niewdzięczne, nagroda niepewna...ale obowiązek służenia interesom kraju nie pozostawia żadnego wyboru. Powodzenia pani premier Szydło. Powodzenia koledzy w rządzie.

I pamiętajcie, że tacy jak ja kibicują, ale także będą pierwsi krzyczeć, gdy gdzieś dojdzie do patologii. Dla mnie to znacznie trudniejsze zadanie niż rytualne pokazywanie absurdów III RP. Nie zastosuje jednak taryfy ulgowej wobec każdego, kto nie wytrzyma zakonnego nieomal reżimu etycznego, który musi obowiązywać nowy rząd.

Pamiętajcie o tym.

Autor bloga

GADOWSKISI

Witold Gadowski

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook