Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zwycięska jesień

17.11.2014

Ten wpis miał powstać w piątek, 14 listopada, tuż po meczu Gruzja – Polska. Już miałem siąść do komputera, ale pomyślałem: nie, poczekam do niedzieli…

I poczekałem. Jakieś dwie godziny temu ogłoszono sondażowe wyniki wyborów samorządowych. I w zasadzie mogę napisać to, co chciałem 48 godzin wcześniej. To była dobra, zwycięska jesień dla Polski. Nie tylko w futbolu.

Mecz z Gruzją zaczął się jak po grudzie. Pierwsza połowa była taka sobie. Ale w drugiej Polacy pokazali charakter. Wygrali pięknie i pozwolili umocnić się w wierze, że Adam Nawałka tworzy drużynę, o jakiej marzymy od lat. Ci zawodnicy chcą zwyciężać, nie przyjeżdżają na kadrę tylko po to by pochwalić się nowymi ciuchami,  wymienić plotki z kolegami i pójść nocą w miasto. Nie o wszystkich ich starszych kolegach można powiedzieć to samo…

Najbardziej zaimponowało mi to, że niemal wszyscy piłkarze pytani po piątkowym meczu przez rozentuzjazmowanych dziennikarzy czy to jest już zespół na miarę kadry Górskiego lub wczesnego Piechniczka odpowiadali skromnie, że mimo udanego startu w eliminacjach tak naprawdę nic jeszcze nie osiągnęli. Bo tak dokładnie jest. Owszem, zapisali się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego futbolu jako ci, którzy pierwszy raz wygrali z Niemcami. Ale celem tej drużyny jest awans do finałów mistrzostw Europy. I dopiero wówczas będzie czas na świętowanie.

I tu najwyższa pora na polityczną analogię (choć wcale nie wiem jakie poglądy polityczne mają nasi reprezentanci).

- Nie popadajmy w hurraoptymizm, twardo stąpajmy po ziemi.  Musimy dalej wygrywać. Trzeba być konsekwentnym w tym, co się robi – takie dokładnie słowa powiedział po wygranej z Gruzją kapitan polskiej drużyny Robert Lewandowski. I choć nie wiem na kogo w wyborach głosuje najlepszy polski piłkarz, to chciałbym, by takie motto przyświecało zarówno piątkowym, jak i niedzielnym zwycięzcom. Bo wygrana w walce o samorządy to jest ledwie krok. Ważny, bo lokalna władza jest solą demokracji, ale jednak tylko krok na drodze do naprawiania Polski.

Mam więc nadzieję, że w poniedziałkowy ranek działacze PiS obudzą się bez hurraoptymizmu, za to z poczuciem, że te pierwsze od lat zwycięskie wybory są wyrazem zaufania, że Prawo i Sprawiedliwość może Polskę zmienić na lepsze. Przez najbliższy rok trzeba będzie każdego dnia pokazywać, że zwycięzcy na to zaufanie zasłużyli. I tu znów można wrócić do futbolu: jak się piłkarze solidnie zaprezentują na wiosnę, to jesienią przyjdzie czas na świętowanie awansu. W przypadku polityków PiS słowo awans można zastąpić określeniem „wygrana w wyborach parlamentarnych”. W istocie, w piłce i polityce najważniejsza będzie zwycięska jesień 2015 roku.

Maciej Muzyczuk

Autor bloga

muzyczuk

Maciej Muzyczuk

Reżyser, scenarzysta, producent telewizyjny. Autor kilkunastu filmów dokumentalnych. W przeszłości dziennikarz sportowy – zainteresowanie sportem (czynne i bierne) towarzyszy mu do dzisiaj.

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook