Jedynie prawda jest ciekawa

Niemiec poucza Polaka?!

17.11.2015

O wiele mocniejszym argumentem na to, że nie powinniśmy przyjmować wyznawców islamu w Polsce nie jest fakt uczestnictwa „uchodźców” w piątkowych zamachach, ale to, że wzięli w nich udział obywatele Francji.

Po terrorystycznych zamachach w Paryżu przedstawiciele nowego polskiego rządu – moim zdaniem całkiem słusznie – zaczęli wyrażać głośno troskę o swoich współobywateli, która wyraża się między innymi tym, że z ust ministra do spraw europejskich Konrada Szymańskiego padły słowa o tym, iż wykonanie ustaleń UE dotyczących relokacji uchodźców będzie jeśli nie wcale, to na pewno trudno wykonalne. Dziwne? Chyba nie, bo przez cały kontynent przetacza się troska o to, czy podobne ataki jak w stolicy Francji się nie powtórzą i w tym kontekście o obecności imigrantów w Europie trzeba na nowo rozmawiać.

Słowa ministra poszły w świat i zostały skrytykowane w bardzo zdecydowany sposób w niemieckiej telewizji przez niemieckiego polityka pełniącego funkcję przewodniczącego Europarlamentu. Martin Schulz powiedział niemieckim widzom, że Polska chce z Unii Europejskiej tylko brać (mając na myśli fundusze) i nie zamierza stosować zasady solidaryzmu. Dodał jeszcze, że niepokoi go fakt przejęcia władzy w Polsce przez radykalną narodowo-konserwatywną partię jaką jest PiS. Normalnie jestem człowiekiem spokojnym, ale jak o słowach Schulza przeczytałem to mnie poniosło. Może nie tak jak ministra Mariusza Błaszczaka, który skontrował wypowiedź niemieckiego polityka przypomnieniem drugiej wojny światowej, ale jednak. Przecież kiedy ponad polskimi głowami Niemcy i Rosjanie dogadywali się w sprawie Nord Streamu 2 nikt nie pytał o europejską solidarność! Naszym zachodnim sąsiadom, czemu dziwić się nie można, zależy przede wszystkim na interesie Niemiec. A wspólnota europejska jest dobra o tyle, że interesy Niemiec w Europie świetnie realizuje. Gdyby było inaczej to Angela Merkel i Martin Schulz pierwsi by Unię Europejską kontestowali. A tymczasem kontestują stanowisko Polski.

To jednak tylko jedna część mojego oburzenia. Druga związana jest z tym, że zdania wypowiedziane przez Martina Schulza jednoznacznie sugerują, że Polacy wybrali jego zdaniem złą władzę, taką za mało „europejską”. Co ma pan Schulz do polskich wyborów?! Gdy słyszę takie słowa to przypomina mi się wyśmiewane przez postępowych dziennikarzy stwierdzenie o Polsce jako kondominium niemiecko-rosyjskim. Bo to niestety w kontekście tej wypowiedzi tak wygląda…

Na koniec wrócę jeszcze do samych paryskich aktów terroru. Wiele osób obawia się przyjęcia muzułmańskich uchodźców z Bliskiego Wschodu z uwagi na to, że wśród zamachowców znalazły się osoby, które przywędrowały do Europy z tą właśnie falą. To pokazuje realność zagrożenia. Mam przyjaciela, który poglądy na świat ma skrajne i dosyć oryginalne i z jego ust usłyszałem tezę na tyle ciekawą, że wartą powtórzenia. Otóż twierdzi on, że o wiele mocniejszym argumentem na to, że nie powinniśmy przyjmować wyznawców islamu w Polsce nie jest fakt uczestnictwa „uchodźców” w piątkowych zamachach, ale to, że wzięli w nich udział obywatele Francji – potomkowie imigrantów, sami urodzeni już w Europie. Według mojego przyjaciela to jest koronny dowód na to, że szanse na asymilację wyznawców islamu w naszym kręgu cywilizacyjnym są minimalne. I tego powinniśmy bać się najbardziej. Ciekawe, prawda?

Autor bloga

muzyczuk

Maciej Muzyczuk

Reżyser, scenarzysta, producent telewizyjny. Autor kilkunastu filmów dokumentalnych. W przeszłości dziennikarz sportowy – zainteresowanie sportem (czynne i bierne) towarzyszy mu do dzisiaj.

Najczęściej czytane na blogu

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook