Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopacz jak Antiga?!

29.09.2014

Jakkolwiek kabaretowo by to nie zabrzmiało – przeczytałem w weekend tekst, którego autor porównuje złotą drużynę siatkarzy do nowego rządu Ewy Kopacz, a samą panią premier do trenera Antigi. Że niby potencjał mają podobny.

Czytając takie słowa można pomyśleć, że albo autor stracił na dobre kontakt z rzeczywistością, albo jest to chwilowa pomroczność spowodowana na przykład stosowaniem używek. Biorąc pod uwagę wcześniejszą twórczość felietonową, zaawansowany wiek autora oraz fakt, że w dramatyczny sposób obwieścił światu rozstanie z Januszem Palikotem, myślę, że to nie jest incydentalny odlot po skręcie z marihuaną. Kazimierz Kutz – chyba nietrudno się domyślić, że to on jest autorem tego brawurowego porównania – jest wielkim reżyserem. Ale talent filmowy nie jest gwarantem wielkości w sferze myśli i pióra. Jeśli ktoś twierdzi, że ministrowie pani Kopacz noszą w tornistrach marszałkowskie buławy i mają mistrzostwo świata na wyciągnięcie ręki, to znaczy, że nie zna się ani na sporcie, ani na polityce. Siatkarze są bohaterami epickiej walki, w której nikt im niczego nie podarował. A ministrowie? Pan od sportu czyli Andrzej Biernat jest bohaterem o tyle, że przypisał sobie na twisterze siatkarski sukces słowami „czego się nie tknę zamienia się w złoto”. Porównanie Kopacz i Antigi jest o tyle zasadne, że gdy oboje mówią po polsku to czasem trudno złapać sens wypowiedzi.

To już drugi weekend z rzędu kiedy polscy kibice cieszą się z mistrzostwa świata. To co zrobił wczoraj Michał Kwiatkowski to jest wyczyn fenomenalny. Oglądałem relację w polsatowskim kanale sportowym (o ile wkurzyli mnie przy okazji siatkarskich mistrzostw, to w tym przypadku chylę czoła – zwłaszcza za dobór komentatorów) przez prawie 7 godzin. I chyba nigdy wcześniej nie widziałem polskich kolarzy jadących z taką determinacją. Nasi reprezentanci pokazali, że kolarstwo to jest sport drużynowy. Ośmiu facetów wykonało katorżniczą pracę po to, by na podium stanął tylko jeden z nich. Jasne, to Kwiatkowski jest mistrzem, bez jego indywidualnego geniuszu medalu by nie było. Ale doceńmy też pozostałych. To jest wielka siła poświęcenia, bo nazwiska Michała Gołasia czy Macieja Paterskiego nie będą zapisane w Historii kolarstwa. Ale kliku facetów potrafiło schować prywatne ambicje do kieszeni i podporządkować się interesowi zbiorowemu. Na co dzień jeżdżą w różnych grupach i niekoniecznie im razem po drodze. Jednak w tym jednym dniu połączył ich – jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało – orzełek na piersi.

Na koniec będzie gastronomicznie. W ostatnim tygodniu zauważyłem jak wielu moich znajomych lubi piwo. A konkretnie jedną markę. Sam za piwem nie przepadam, więc nie rozróżniam gatunków i nie wiem, które jest najlepsze. A tu nagle wszyscy wokoło twierdzą, że najlepszy jest Ciechan. Bo prosty w smaku i tradycyjny.

Maciej Muzyczuk

Autor bloga

muzyczuk

Maciej Muzyczuk

Reżyser, scenarzysta, producent telewizyjny. Autor kilkunastu filmów dokumentalnych. W przeszłości dziennikarz sportowy – zainteresowanie sportem (czynne i bierne) towarzyszy mu do dzisiaj.

Najczęściej czytane na blogu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook