Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dwa mundiale, dwa światy

04.07.2014

Dwa dni przerwy od futbolu źle wpływają na psychikę. Człowiekowi głupie rzeczy przychodzą do głowy. Na przykład porównanie tego co było z tym co jest. Tak właśnie mam. Dlatego w oczekiwaniu na kolejne mundialowe boje proponuję wyprawę w przeszłość. Taką bardziej obyczajową niż sportową.

Rok 2006. Niedawno zakończył się mundial w Niemczech. Każdy przeciętny kibic jest srodze rozczarowany piłką w polskim wydaniu, bo na mistrzostwach świata tyłki złoili nam, oprócz gospodarzy (czego można było się spodziewać), także zawodnicy Ekwadoru. Niezadowolenie w narodzie jest takie, że rozciąga się na inne dziedziny życia. No bo też trudno być zadowolonym sytuacją społeczną i gospodarczą kraju. Cena benzyny osiągnęła 4,40 zł! Ledwo co premierem został Jarosław Kaczyński, o którym wiadomo, że marzy mu się państwo policyjne. Od pierwszego dnia jego urzędowania media straszą tym, że ktoś o świcie załomoce do drzwi i nie będzie to mleczarz, ale jakieś tajne służby, które – jak przepowiadają polityczni eksperci – będą się mnożyć jak grzyby po deszczu. Nie da się ukryć, Polacy są zastraszeni i grozi nam nie tyle kryzys demokracji, co po prostu zamach na wolność obywatelską. Dziennikarze Gazety Wyborczej na wszelki wypadek zawsze noszą przy sobie szczoteczki do zębów.

No i co? I nic. Niestety, wytrawni komentatorzy radia Tok FM są w kropce, bo ich prognozy za cholerę nie chcą się sprawdzić, nikt za głoszenie poglądów szykanowany nie jest. Co więcej – moda na krytykę Kaczyńskiego jest tak powszechna, że ci, którzy nie krytykują spotykają się z towarzyskim ostracyzmem. Rok 2014. Trwa mundial w Brazylii. Przeciętny kibic nie jest rozczarowany katastrofalnym występem reprezentacji Polski w mistrzostwach świata – przecież nie przegraliśmy z Ekwadorem. Co więcej, nie przegraliśmy też z Niemcami, a nawet Argentyną. Zadowolenie z tego faktu jest tak duże, że rozciąga się na inne dziedziny życia. No bo też trudno nie być zadowolonym z sytuacji społecznej i gospodarczej kraju. Benzyna właśnie staniała na wakacje i kosztuje tylko 5,50 zł. Od siedmiu lat premierem jest Donald Tusk, co jest gwarancją stabilizacji i zrównoważonego rozwoju. Nie powstają żadne nowe tajne służby. Kryzys demokracji nam nie grozi, bo przed każdymi kolejnymi wyborami media, w tym publiczne, dokładnie instruują na kogo głosować by uniknąć zamachu na wolność obywatelską. Dziennikarze Gazety Wyborczej noszą przy sobie wyłącznie grzebienie, bo przez ostatnich 8 lat zmieniła się stylistyka męskich fryzur. Dzisiaj nikt nie jest sekowany za poglądy. Co więcej ci którzy nie krytykują premiera wcale nie spotykają się z towarzyskim ostracyzmem. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie!

Ten dzisiejszy błogostan od czasu do czasu mąci kolejna informacja, że funkcjonariusze państwa (tym razem ABW) angażują siły i środki by zająć się sprawą jakiegoś idiotycznego (trzeba przyznać, że istotnie bezdennie głupiego) wpisu na facebooku tylko dlatego, że pada tam nazwisko Tusk. Nadgorliwość w obronie dobrego imienia Pana Premiera jest zaiste oznaką dobrych czasów.


Maciej Muzyczuk

Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Autor bloga

muzyczuk

Maciej Muzyczuk

Reżyser, scenarzysta, producent telewizyjny. Autor kilkunastu filmów dokumentalnych. W przeszłości dziennikarz sportowy – zainteresowanie sportem (czynne i bierne) towarzyszy mu do dzisiaj.

Najczęściej czytane na blogu

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook