Jedynie prawda jest ciekawa

Chorzy z nienawiści fejsbukowi aktywiści

19.05.2015

Im bliżej drugiej tury wyborów, tym aktywniejsi stają się fejsbukowi piewcy tolerancji.

Jak większość obywateli naszego kraju mam konto na portalu społecznościowym – korzystam z niego głównie po to by publikować swoje blogowe wpisy, ale jest też narzędziem komunikacji. Wpisy w stylu „o czym teraz myślę”, lub „co właśnie robię” są mi raczej obojętne, bo kojarzą mi się z emocjonalnym ekshibicjonizmem. Sam nie stosuję, ale nic mi do tego, że korzystają z tego inni. Jednak są granice. I ze smutkiem zauważam, że jest grupa fejsbukowych aktywistów, którzy w swojej walce o wolność i tolerancję posuwają się tak daleko, że dawno przestali być miłośnikami wolności, a zwłaszcza tolerancji.

Znajomych człowiek ma różnych: takich co są mentalnie w III Rzeczpospolitej, IV Rzeczpospolitej, a niektórzy nawet wciąż tkwią w PeeReLu. O ile znajomych w świecie rzeczywistym można sobie podzielić na bliższych, dalszych, a nawet takich, których się zna tylko z widzenia, to w fejsbukowym wymiarze takich rozróżnień nie ma. I tu rodzi się niejaki problem. W normalnych warunkach mam dziesiątki, jeśli nie setki znajomych, z którymi wymieniam zdawkowe cześć i ani mnie, ani drugiej osobie nie jest do niczego potrzebna dyskusja o filmie, pogodzie, a zwłaszcza polityce. I dobrze, bo pewnie po minucie zapadła by krępująca cisza, lub nie daj Boże skoczylibyśmy sobie do gardeł.

Tymczasem znajomość internetowa zobowiązuje. Może nawet nie do tego by wymieniać myśli, ale choćby do tego, by rzucić okiem na to, co ów znajomy na fejsbuku wypisuje. Nawet z przyczyn organoleptycznych na taki wpis nie spojrzeć się po prostu nie da. To jest właśnie słaby punkt. Bo nagle okazuje się, że człowiek ma wśród znajomych – wstyd przyznać – kompletnych, przepraszam za słowo, idiotów.

Proszę mnie nie zrozumieć źle. Ja nie uważam za idiotów tych, którzy w wyborach oddają swój głos na innego kandydata niż mój, a pewnie nie zdradzę tajemnicy, że jestem wyborcą Andrzeja Dudy. Nie, nie mam nic przeciwko wyborcom Bronisława Komorowskiego. Moi drodzy znajomi – sami sobie gotujecie ten los! Był Komorowski prezydentem przez ostatnich pięć lat i jeśli ktoś ten czas ocenia pozytywnie, to prawdopodobnie życie pomyliło mu się z serialami lub „Faktami”. Argumentu, że Duda wsadzi Polaków do klatek, a tych, którzy się nie zmieszczą wyśle na Syberię, nie mogę potraktować poważnie, bo z tego co wiem kandydat na prezydenta nawet jako wykładowca akademicki był łagodny jak baranek. Zatem, jak dla mnie, głos na Komorowskiego to nie jest idiotyzm, to raczej brak refleksji nad tym co się w Polsce działo i dzieje przez ostatnich pięć lat.

Idiotami nazywam tych, którzy w imię tolerancji wypisują w sieci rzeczy haniebne, albo po prostu głupie. Bo jest różnica między zadeklarowaniem, że oddam głos na kandydata X, a wypisywaniem lub powielaniem inwektyw na temat kandydata Y. Jeden ze „znajomych” z uporem godnym lepszej sprawy potrafił w ciągu jednej godziny wrzucić do fejsbuka chyba z 10 wesołych jego zdaniem memów/filmów/zdjęć, których wspólnym mianownikiem było to, że Duda jest głupkiem, faszystą, kłamcą, itede, itepe… Po co wrzuca? Bo w obronie reprezentowanej przez jego kandydata tolerancji nie zauważył, że sam jest chory – tu zacytuję klasyka: jest chory z nienawiści. Przerażają mnie tacy Internetowi znajomi. W swoim zapamiętaniu nie zauważyli, że broniąc tolerancji stali się osobami kompletnie pozbawionymi tolerancji.

Ktoś powie: a na cholerę ci tacy znajomi?! Przecież można ich usunąć z listy. Prawda. Ale wbrew temu jak mnie oni szufladkują – staram się być tolerancyjny, choć język świerzbi by jakoś odpowiedzieć… Zresztą kto wie, może jakiś aktywista ten wpis przeczyta i lekko otrzeźwieje?

Autor bloga

muzyczuk

Maciej Muzyczuk

Reżyser, scenarzysta, producent telewizyjny. Autor kilkunastu filmów dokumentalnych. W przeszłości dziennikarz sportowy – zainteresowanie sportem (czynne i bierne) towarzyszy mu do dzisiaj.

Najczęściej czytane na blogu

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook